Kultura
Data utworzenia: 2010-03-12
Alicja w krainie czarów
W filmowym świecie już dawno skończyła się pewna era. Kolejne pokolenia młodszych odbiorców nie będą się już wychowywać na klasycznej, animowanej kresce. Przed nimi tylko i wyłącznie tajemnicze meandry komputerowych, graficznych możliwości oraz oszukująca zmysły technologia trójwymiarowa. Co prawda wytwórnia Disney'a szukała klasycznych rozwiązań w Księżniczce i żabie, lecz to właśnie Alicja w krainie czarów stała się hitem numer jeden we wszystkich polskich rankingach filmowych.
Dorosła Alicja wraca do krainy czarów. Początkowo to, co uznała za bardzo realny sen, staje się rzeczywistością. Rany boleśnie pieką, a przeraźliwe bestie, nawet po uszczypnięciu w ramię, wcale nie znikają. Mieszkańcy krainy cudów z niecierpliwością czekali na powrót Alicji. Tylko ona, według pradawnego proroctwa, jest w stanie obronić magiczny świat przed grożącym niebezpieczeństwem.

Tim Burton, reżyser Alicji, znany jest z umiejętności kreowania specyficznego, filmowego klimatu. Jego najnowsze arcydzieło ukazuje, że twórca się nie starzeje. Kraina czarów dorosła wraz z Alicją. Jest mroczna, ciemna i ponura. Nie odzwierciedla już duszy małego dziecka, tylko skomplikowane wnętrze dorosłej kobiety. Głównej bohaterce filmu na każdym kroku towarzyszą tajemnicze odgłosy, śmiercionośne niebezpieczeństwa, wszechobecna niepewność i trudne decyzje do podjęcia.

Mia Wasikowski, odtwórczyni głównej roli, dowiodła, że młodzi aktorzy także potrafią grać. W parze z Johnym Deep'em (Szalony Kapelusznik), zaprezentowała niezwykle dojrzałą sztukę aktorską. Kunszt wspomnianej pary boleśnie koliduje z kreacją Anne Hathaway (Biała Królowa). Owa persona jest najbardziej sztuczna i nienaturalna, spośród wszystkich zaprezentowanych bohaterów. Zbrodnią byłoby pominięcie Czerwonej Królowej (Helena Bonham - Carter). To swoisty deser z wisienką dla wszystkich koneserów sztuki filmowej.

Burton postawił na realizm, jeśli chodzi o wizualizację trójwymiarową. W filmie brak typowych efektów 3D w postaci atakujących widza przedmiotów, które wyskakują z ekranu. Odczuwalna głębia jest naturalna, przez co oko nie męczy się po ponad półtoragodzinnym seansie. Owe rozwiązanie było strzałem w dziesiątkę. Kraina czarów żyje wraz z bohaterami. Dzielnie walczy o miano dodatkowego aktora w cudownej wizualizacji. Całość efektów specjalnych zasługuje na piątkę z dużym plusem.

Pomimo tego, że tematyka obrazu jest baśniowa, filmu nie można zaadresować dla najmłodszych odbiorców. Alicję atakują krwiożercze stwory, leje się krew. Widzowi zaprezentowana jest także scena, w której główna bohaterka musi się dostać do zamku Czerwonej Królowej. Aby to zrobić musi przejść przez fosę wypełnioną, ludzkimi, trupimi głowami. Kategoria wiekowa to minimum 12 lat. Młodsze dzieci mogłyby się filmu po prostu wystraszyć.

Szczerze polecam Alicję w krainie czarów w całej okazałości. Kina oferują obraz w wersji z dubbingiem i napisami (seanse popołudniowe i wieczorne). Szukając w kinowych repertuarach nie znajdziemy (na razie) ciekawszej pozycji.
Autor: Michał Pacer
Komentarze czytelników:
Autor: Fan Anne
Dodano : 2010-03-28 16:11:09
Biała królowa najbardziej sztuczna i nienaturalna? Taką miała przecież rolę! Królowa szachownicy musi poruszać się nieco "sztywno", ale przy tym Hathaway nadała tej postaci dużo lekkości i humoru. Więc w tym się nie zgadzam. Natomiast reszta - pełna racja.
Czekamy na Twój komentarz do artykułu.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot