Sport
Data utworzenia: 2010-02-10
Rogowska: Do zobaczenia za rok
Anna Rogowska przed skokiem/fot. Michał Zelek
Te słowa Anny Rogowskiej zakończyły tegoroczny halowy mityng Pedro's Cup. Wspaniała atmosfera pomogła Polce zwyciężyć swoje rywalki i ustanowić nowy halowy rekord w skoku o tyczce. Pozostali biało-czerwoni nie zdołali stanąć na podium.
Po dzisiejszym wydarzeniu na brak emocji narzekać nie można. Co prawda pozostał niedosyt, bo na pewno wszyscy liczyliśmy na trochę lepsze występy naszych rodaków: Majewskiego, Bednarka czy Pyrek. Mimo to imprezę można uznać za udaną. Królowa sportu przyciągnęła bowiem kibiców z całej Polski i nie tylko, a hala Łuczniczka wypełniła się po brzegi.

Najbliżej halowego podium był nasz kulomiot Tomasz Majewski. Brązowy medalista MŚ w Berlinie na sześć pchnięć spalił aż trzy. Ostatecznie, rzutem na odległość 20,86 m zajął 4. pozycję. Pierwsze trzy miejsca zgarnęła koalicja Amerykanów. W świetnej dyspozycji był Christian Cantwell, który popisał się wynikiem 21,36 m i jako jedyny przekroczył granicę 21 m. Rywal Tomka z Pekinu, który podczas Igrzysk uległ naszemu reprezentantowi, tym razem nie miał sobie równych. Drugi w konkurencji był Reese Hoffa. Reprezentant USA w środę rzucał bardzo regularnie, a kula, która poszybowała na odległość 20,97 m, dała mu drugą lokatę. Trzecią pozycją mógł pochwalić się Adam Nelson. Sportowiec zza oceanu uzyskał 20,91 m. Dwójka Polaków: Grzegorz Pankau i Krzysztof Krzywosz zajęli odpowiednio 8 i 9 miejsce. Stawkę zamknął Niemiec Andy Dittmar z rezultatem 18,36 m.

W pojedynku tyczkarek niekwestionowaną zwyciężczynią została Anna Rogowska. Mistrzyni Świata z Berlina po dwóch nieudanych próbach na 4,81 m niejednego widza postawiła na nogi. Na szczęście trzecia próba rozwiała wszelkie wątpliwości. Ania w świetnym stylu pokonała tę wysokość i ustanowiła nowy halowy rekord w skoku o tyczce. W zdobyciu laurów Rogowskiej próbowała przeszkodzić Brazylijka Fabiana Murer, która we wszystkich trzech próbach na 4,81 m strąciła poprzeczkę. Rekordzistka Ameryki Południowej uplasowała się w ten sposób tuż za Rogowską. Słaby występ odnotowała Monika Pyrek. Polka, która rok temu w Niemczech wywalczyła srebro, tym razem nie potwierdziła rezultatu z zeszłego sezonu. Pyrek nie udało się zaliczyć wysokości 4,61 i z wynikiem 4,51 zajęła 7. lokatę. Trzecia była Rosjanka Tatyana Polnova, a czwarta jej rodaczka, brązowa medalistka IO w Pekinie Svietlana Feofanova z życiowym rekordem 4,85.

W konkursie skoku wzwyż panów najlepiej zaprezentował się Amerykanin Andra Manson. Zawodnik z USA wygrał z rezultatem 2,32 m. Najdłużej po piętach deptał mu Cypryjczyk Kyriacos Ioannou. Dla niego jednak poprzeczka na tej wysokości okazała się nieprzekraczalna. Rosjanin Andrey Tereshin ze skokiem na 2,28 zajął 3. pozycję. Wśród Polaków najlepszy był Sylwester Bednarek. Brązowy medalista MŚ w Berlinie skokiem na 2,24 zapewnił sobie czwartą lokatę. Tuż za nim uplasował się Grzegorz Sposób z identycznym wynikiem. Grzegorz Wolski był ósmy.

Warto wspomnieć, że organizatorzy zapewnili wysokie premie pieniężne za wyniki. Anna Rogowska za halowy rekord wzbogaci się o dodatkowe 43 000 zł. Dla porównania: ustanowienie rekordu świata to dodatkowa gaża w wysokości 147 000 zł. Tej niestety nikomu nie udało się wywalczyć.
Autor: Kajetan Kalwaj
Komentarze czytelników:
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany lub komentarze oczekują na potwierdzenie przez moderatora.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot