Sport
Data utworzenia: 2010-02-06
Sobota na remis
Po sobotnich grach Grupy Światowej II Pucharu Federacji Polska - Belgia jest remis 1-1. W pierwszym pojedynku Marta Domachowska, przegrała z Yaniną Wickmayer 6:4, 1:6, 3:6, następnie Agnieszka Radwańska pokonała Kirsten Flipkens 6:2, 7:6 (7-5).
W bydgoskiej hali Łuczniczka można było w dniu dzisiejszym zobaczyć m.in. prezydenta Konstantego Dobrombrowicza, viceprezydenta Macieja Grześkowiaka, mistrza świata juniorów w żużlu, zawodnika Polonii Bydgoszcz Emila Sajfutdninowa, czy posła SLD Ryszarda Kalisza.
Owacyjnie przywitane reprezentacje rozpoczęły bój o miejsce w najlepszej światowej grupie tenisa. O godzinie 15 rozpoczął się mecz Marty Domachowskiej (135 w rankingu WTA) z Yaniną Wickmayer (15 miejsce ). Cała Łuczniczka dopingowała Polkę, znalazła się również grupka sympatyków tenisa z Belgii.

Pierwszy gem zakończył się zwycięstwem Belgijki po 2 kończących asach serwisowych. Następnego gema wygrała Polka i był remis 1:1. Po 17 minutach gry było 3:2 w gemach dla Wickmayer. Po 30 minutach gry na tablicy wyników widniał remis 4:4. Był to bardzo wyrównany pojedynek. Marta Domachowska przełamała 5 gema i wyszła na prowadzenie. W następnym postawiła kropkę nad i - wygrała 6:4. Bydgoska publiczność po cichu zaczęła liczyć na małą niespodziankę w Fed Cup. Pierwszy set trwał 41 minut.

Drugi set rozpoczął się od przegranego gema. Belgijka przełamała serwis Marty i wysunęła się na prowadzenie 2:0. Po 63 minutach gry już 3:1 prowadziła Belgijka. Po kilku zepsutych piłkach Polki set drugi zakończył się zwycięstwem Wickmayer 6:1. Był zdecydowanie najbardziej jednostronną partią meczu.

Trzeciego seta Domachowska rozpoczęła dobrze. Wygrała początkowego gema. Jednak następne trzy przegrała. Po prowadzeniu 30:0 w gemie 5 Marta Domachowska zwyciężyła 4 piłki pod rząd przy swoim podaniu i dogoniła Wickmayer. Niestety nie udało się sprawić miłej niespodziani bydgoskiej publiczności. Dobra passa się skończyła i Polka przegrała tą partię ostatecznie 3:6. Dzielnie walcząca Marta Domachowska nie sprostała wyżej notowanej Belgijce. Stan Polska- Belgia : 0:1.

W przerwie meczu wystąpiły światowej klasy polskie skrzypaczki. Siostry Monika i Paula Sokołowskie umiliły czas oczekiwania na drugi pojedynek. Cała publiczność podziwiała mini koncert skrzypaczek.

Następnym meczem w Bydgoszczy był pojedynek naszej liderki Agnieszki Radwańskiej (9 WTA) z Kirsten Flipkens (81 w rankingu WTA). Pierwszego gema nasza tenisistka przegrał, lecz w drugim już nie dała szans przeciwniczce z Belgii. Popularna ,,Isia" wygrała przełamanie serwisu i prowadziła 2:1. Po kilkunastu minutach szybkiej gry był wynika 5:2 dla Radwańskiej. Ostatniego gema Polska wygrała do zera. Set trwał tylko 25 minut.

Początkowy gem 2 seta zakończył się zwycięstwem Kirsten Flipkens. Po godzinie gry prowadziła nadal Belgijka 4:3. ,,Isia" doprowadziła jednak do remisu 5:5. Gema 6 po raz kolejny na przewagi wygrała tenisistka z Belgii, następnego znów Radwańska. O zwycięstwie w 2 secie miała decydować gra do 7 wygranych piłek. W emocjonującym 2 secie nie zabrakło dramatycznej sceny. Podczas remisu 2:2 Belgijka przewróciła się i doznała kontuzji pleców. Potrzebna była przerwa techniczna. Medycy z Belgii przywrócili do gry swoją zawodniczkę, lecz nie była ona w stanie kontynuować spotkania na wysokim poziomie. Przegrała decydującego gema 7:5. Po niespełna 90 minutach gry Polka pokonała Belgijkę 6:2, 7:6 (7-5).

Po sobocie mogliśmy spodziewać się remisu. W niedzielę czekają nas kolejne emocje. O 12 wyjdą na kort Radwańska i Wickmayer, po nich Domachowska i Flipkens, a na koniec czeka nas gra deblowa. Jesteśmy pełni optymizmu przed jutrzejszymi grami.
Autor: Krzysztof Wąsik
Komentarze czytelników:
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany lub komentarze oczekują na potwierdzenie przez moderatora.
Treść komentarza
Podpis


Wróźby on-line tarot