Nie straszne dla nich przewrócone pale, wiatr i tłum widzów. Żaden żywioł nie jest w stanie ich zatrzymać. Dla Kenijczyków bieganie to coś więcej niż tylko odklepanie kilku okrążeń. Na zakończonych w niedzielę Mistrzostwach Świata w Biegach Przełajowych na podium stawali aż 13 razy. Przeciwnikom narzucili zabójcze tempo.
Synoptycy się mylili. I dobrze. W niedzielę zamiast spodziewanego deszczu przywitała nas dość dobra pogoda. Dość, bo każdy liczył na odrobinę więcej słońca. To nic. Atmosfera mistrzostw i tak była wspaniała. Od południa na trasie biegu ustawiali się kibice. Każdy chciał zająć jak najlepszą pozycję. Widok przecież musiał być dobry. -
Najlepiej jest przy taśmie, bo wtedy nikt nie zasłania - mówił jeden z bydgoszczan. Widzom jak i zawodnikom przyświecało zatem to samo hasło:
Kto pierwszy, ten lepszy.
Zaczęło się od biegu juniorek. Do wyścigu stanęło 97 zawodniczek. Wśród nich nie zabrakło faworytek. Już przed biegiem mówiło się o Mercy Cherono- wicemistrzyni świata z poprzednich zawodów w Ammanie. Była też Genzebe Kibaba- dwukrotna mistrzyni świata w przełajach z 2008 i 2009. Obie są Kenijkami. Zawodniczki wystartowały po strzale startowym. Gęsty tłum zaczął się stopniowo rozdzielać na mniejsze grupy. Po pierwszym okrążeniu na czele biegły cztery Kenijki. Trzymały się razem. Przecież biegły nie tylko po swój medal. Biegły też dla zespołu. Za nimi znalazło się 6 zawodniczek z Etiopii. Były w komplecie. Czołówka stawki biegła bez butów. -
Patrz one nie mają butów, biegną boso. Niesamowite!- nie dowierzał jeden z widzów. Po niespełna 19 minutach wpadły na metę. Zziajane i wyczerpane.
Jako pierwsza przybiegła Mercy Cherono. Została mistrzynią świata. Kolejne dwa miejsce zajęły jej koleżanki- Purity Rionoripo i Esther Chemtai. Dla Etiopii najlepiej pobiegła Genet Yalew. Była piąta. Polki daleko. Najwyższą lokatę wywalczyła Paula Kopciewska, która uplasowała się na 48 pozycji.
W biegu juniorów od początku prym wiodła Kenia. Po pierwszym okrązeniu czołówkę stanowiło pięciu Kenijczyków. Szósty był Etiopczyk. Na metę przybiegli właściwie w niezmienionym składzie. Cztery pierwsze pozycje zajęła Kenia. Pierwszy był Caleb Ndiku. Końcową linię przekroczył z uniesionymi ramionami. Owinął się zerwaną taśmą w geście tryumfu. Nic w tym dziwnego. Wywalczył w końcu swój pierwszy medal w tego typu zawodach. -
To trofeum to wynik ogromnej pracy. Bardzo ciężko trenujemy. Dzięki temu udało mi się zdobyć swój pierwszy medal w przełajach- mówił po biegu Ndiku. Zespół Kenijczyków od początku narzucił silne tempo. -
Gdy dowiedzieliśmy się, że nasze dziewczyny zdobyły 3 medale napełniła nas nadzieja na sukces. Chcieliśmy powtórzyć ich wynik i nie zawiedliśmy- wypowiadał się srebrny medalista juniorów Isiah Koech. W klasyfikacji drużynowej najwyższe miejsce na podium wywalczyła Kenia. Za nimi znalazły się reprezentacje Etiopii i Ugandy. Polacy na odległej 17. pozycji.
Kwadrans po trzynastej zaczęły się wyścigi seniorów. Jako pierwsze na starcie ustawiły się kobiety. Miały do pokonania 8000m. Na ten bieg czekało najwięcej kibiców. Każdy z nich chciał dopingować mistrzynię Polski w przełajach- Katarzyne Kowalską. Nasza zawodniczka bieg ukończyła na 36. pozycji. -
Wydaję mi się, że zbyt gwałtownie wystartowałam. To spowodowało, że z każdym metrem odcinało mi prąd. Powinnam spokojnie pobiec pierwszy kilometr- mówiła po biegu Kowalska. Nie da się ukryć, że zawodniczki z Kenii i Etiopii od początku narzuciły zabójcze tempo. -
Po tym biegu pozostaje niedosyt, bo postawiłam sobie trochę wyższy cel. Chciałam być w pierwszej trzydziestce. Ale nie udało się- dodała nasza reprezentantka.
Pierwsza na mecie była Emily Chebet, a druga Linet Masai- złota medalistka MŚ w Berlinie na 10000m i multimedalistka w konkurencji przełajowej. -
Myślę, że muszę popracować nad finiszem. Ten element zadecydował o ty, że przegrałam z Emily- powiedziała srebrna medalistka tych mistrzostw. Emily była pewna siebie. -
Spodziewałam się, że wygram- mówiła. Brąz powędrował na szyję Etiopki- Meselech Melkamu.
W biegu seniorów biegł jedyny reprezentant Bydgoszczy w tych zawodach, Błażej Brzeziński. Ze stratą 4 min 11 sek do najlepszego w tym biegu- Kenijczyka Josepha Ebuya zajął 105. pozycję. -
Nie jestem zadowolony z tego miejsca. Myślę, że dla mnie satysfakcjonująca byłaby jakaś pozycja między 50. a 70.- mówił nie do końca zadowolony z siebie Brzeziński. -
Za dwa tygodnie biegnę maraton. Chce się skupić teraz na tym- dodał.
Srebro zdobył zawodnik z Erytrei- Teklemariam Medhin. -
Na ostatnim okrążeniu zabrakło mi pewności siebie. Utraciłem wiarę w zwycięstwo. Muszę nad tym popracować- przyznał po biegu Medhin. Pierwszy w tym wyścigu- Ebuya zdobył pierwszy od 10 lat złoty medal dla Kenii w rywalizacji seniorów. Od 2000 roku reprezentanci tego kraju regularnie przegrywali z Etiopią. Szczególnie we znaki dawał się jeden z jej reprezentantów- Kenenis Bekele, który tytuł przełajowego mistrza Świata zdobył aż 6 razy.
Na imprezie nie zabrakło gości specjalnych. Swoją obecnością zaszczyciła nas najbardziej utalentowana polska lekkoatletka Irena Szewińska. Kolejne Mistrzostwa Świata w Biegach Przełajowych odbędą się 20 marca w Hiszpanii, w miejscowości Punta Umbra.
Zachęcamy do obejrzenia
fotorelacji z 38. MŚ w Biegach Przełajowych (kliknij)
Wyniki szczegółowe:
Juniorki
Juniorzy
Seniorki
Seniorzy