Nad rzekę można się przejść, ale wędrówka wzdłuż niej jest bardzo utrudniona. Chociaż poziom Brdy w nocy był wyższy, niż około godziny 13.00 to i tak woda pozostała na ścieżkach nad brzegiem rzeki.
Idąc od ulicy Mostowej w kierunku TESCO pierwsze utrudnienie spotkamy na bulwarze po stronie Poczty. Tam też, jak i przy samym budynku są ułożone worki z piaskiem. Kolejne miejsce, w którym wylała woda to obszar za Mostem Bernardyńskim. Po prawej stronie na wysokości UTP, po lewej zaś z problemami, ale można dojść do dworca PKS. Między parkingiem autobusów, a końcówką ulicy Krakowskiej przejście jest niemożliwe. Można zejść schodami, które są na końcu tej ulicy i dość na wysokość Łuczniczki. Jednak zarówno po stronie hali, jak i naprzeciw niej znów trzeba się oddalić od rzeki. Z Mostu Pomorskiego ujrzeć można, jak zabezpieczany jest hotel Słoneczny Młyn. Tam już w nocy zaczęto układać worki z piaskiem. Zejście pod most możliwe jest tylko do połowy i tylko po stronie hipermarketu. Od Opery w kierunku Mostów Solidarności i dalej nie widać aż takich problemów wodnych.
Podnoszący się poziom wody spowodowany jest tym, że spuszczana woda z Koronowa nie może uchodzić do Wisły, ponieważ jest ona pełna. Ludzie nazywają to zjawisko cofką i z niepokojem patrzą na rzekę. Chociaż niektórzy widzieli już wyższy poziom wody wiele lat temu, to nie wiadomo dokładnie, czego można spodziewać się obecnie.
Kliknij aby zobaczyć zdjęcia