Wiele osób przeszło ulicami miasta, aby oddać hołd ofiarom Katynia. Zarówno tym sprzed 70 lat, jak i współczesnym.
Po modlitwie w świątyni około godziny 10:00 przed kościołem Polskich Braci Męczenników przy krzyżu katyńskim złożone zostały kwiaty i znicze. Błażej Stawiarski, który komentował dziejące się wydarzenia powiedział:
Nie gasną znicze na Starym Rynku, nie gasną wspomnienia w sercach bydgoszczan. Zgromadzony tłum zdawał się mówić to sam, za siebie. Po modlitwie, której przewodniczył proboszcz parafii ks. Romuald Biniak, kolumna ruszyła ulicami miasta w kierunku Starego Rynku. Na początku szły poczty sztandarowe, następnie władze samorządowe wraz z prezydentem miasta. Rytm do marszu nadawała orkiestra dęta Zespołu Szkół Elektronicznych. Podążała za nią grupa około 5 tysięcy ludzi. Wśród nich uczniowie szkół wszystkich poziomów, nauczyciele, bydgoszczanie. Wzdłuż kolumny niesiona była 100 metrowa, biało-czerwona flaga z przyczepionymi czarnymi wstążkami. Kolumnę była prawie 10 razy dłuższą niż wstęga.
Wątpię jednak, aby wszyscy ze zgromadzonych tam osób rozumiały powagę sytuacji. Poza osobami ze szkół podstawowych, którym mam nadzieję wszystko zostało dokładnie wyjaśnione w marszu wzięli udział też starsi uczniowie. O zgrozo to właśnie oni zdawali się nie rozumieć, o co chodzi. Palenie tytoniu, spożywanie alkoholu i przekleństwa z całą pewnością nie są wyrazem szacunku, ani w mojej ocenie dobrym sposobem oddawania czci.
Student UKW, Marek Pawłowski powiedział:
Przyszedłem tutaj, aby upamiętnić 70. rocznicę zbrodni katyńskiej. Stwierdzam z dużym niesmakiem, że w przypadku takich wydarzeń powinno być jakieś ograniczenie wiekowe. Mam wrażenie, że znaczna większość uczestników, zwłaszcza ze szkół gimnazjalnych i niektórych licealnych nie ma pełnej świadomości, po co tu jest. Przyszli chyba tylko po to, żeby nie być na zajęciach lekcyjnych.
Na Starym Rynku głos zabrał prezydent miasta oraz biskup Jan Tyrawa. Konstanty Dombrowicz powiedział, że żadna śmierć nie jest bez sensu. Następnie głos zabrała przedstawicielka rodzin katyńskich, która podziękowała za pamięć o zbrodni dokonanej przez Sowietów. Po tych wypowiedziach Błażej Stawiarski odczytał listę ofiar sobotniej katastrofy. Po niej nastąpił apel poległych. Po salwie honorowej i utworze odegranym przez orkiestrę POW znicze przy pomniku złożyli przedstawiciele władzy. Wielu ze zgromadzonych oddawało cześć poprzez kładzenie lampek, ale również poprzez składanie kwiatów, czy zwykły skłon.
Zapraszamy do
Galerii