Wydarzenia
Data utworzenia: 2010-04-21
Aleksander Fedorowicz spocz±³ na wieki
fot. Micha³ Zelek
Po dziesiêciu dniach od tragedii mogli¶my po¿egnaæ cz³owieka, naszego krajana, który zgin±³ pod Smoleñskiem.
W czasie homilii JE bp Jan Tyrawa skonstatowa³: na temat tragedii, która wydarzy³a siê przed 10 dniami powiedziano w³a¶ciwie ju¿ wszystko. Dlatego te¿ jego kazanie by³o krótkie, ale bardzo tre¶ciwe. Zwróci³ w nim uwagê na to, ¿e dziêki tej tragedii nasz naród prze¿ywa swoistego rodzaju rekolekcje. Wyrazi³ ¿al, ¿e jeste¶my w stanie je prze¿ywaæ tylko w obliczu wielkiej tragedii. - Ka¿dy z nas niesie w sobie jak±¶ s³abo¶æ, która sprawia, ¿e móg³by przej¶æ przez swoje ¿ycie jak pajac. W³a¶ciwie nic nie jest zdolne z tej jego pajacowato¶ci odgrodziæ, jak tego typu dramat. Tu rodzi siê pytanie, dlaczego z tej naszej pajacowato¶ci nie jest zdolne nas wyprowadziæ do¶wiadczenie prawdy, mi³o¶ci, piêkna, dobra? Dlaczego to w³a¶nie do nas nie przemawia mobilizuj±c nas do refleksji, które nazywamy rekolekcjami?

Okazj± do przemy¶leñ by³a ostatnia droga Aleksandra Fedorowicza, w któr± ruszy³ po godzinie 13. Godzinê pó¼niej trumna z jego cia³em spoczê³a ju¿ w ziemi cmentarza przy parafii pw. ¶w. Józefa Rzemie¶lnika. Tam biskup po¶wiêci³ trumnê, oraz sypn±³ piachem - symbolem, który mówi, ¿e ka¿dy cz³owiek powsta³ z prochu i w proch siê obróci.

W kondukcie ¿a³obnym sz³a rodzina, orkiestra wojskowa oraz bydgoszczanie. W¶ród nich uczniowie z V LO, które ukoñczy³ prezydencki t³umacz jêzyka rosyjskiego, a tak¿e innych placówek, z którymi by³ zwi±zany.

Galeria
Autor: Micha³ Zelek
Komentarze czytelników:
Ten artyku³ nie zosta³ jeszcze skomentowany lub komentarze oczekuj± na potwierdzenie przez moderatora.
Tre¶æ komentarza
Podpis