W rozegranym meczu drugiej ligi koszykówki KPSW Astoria Bydgoszcz pokonała we własnej hali Żurawia Gniewino 100:75. Radość z wygranej jest wielka, gdyż bydgoszczanie grali bez dwóch kluczowych zawodników: Sebastiana Laydycha oraz Łukasza Kuczyńskiego. Powodem absencji tego pierwszego była grypa żołądkowa, natomiast Kucza wciąż pauzuje z powodu kontuzji kręgosłupa. Kolano przeciążył Piotr Robak, którego też zabrakło na parkiecie.
W tytule wykorzystaliśmy rymowankę, którą pochwalił się jeden z kibiców na oficjalnym forum drużyny. Trzeba przyznać, że fani Asty wykazali się wielkim poczuciem humoru.
Pierwsze minuty spotkania to całkowita dominacja czarno-czerwonych. W pierwszej kwarcie gracze Astorii wygrali aż 11 punktami (31:20). W następnej odsłonie zawodnicy Jarosława Zawadki powiększyli swoją przewagę do 5 oczek (49:33), co sprawiało, iż przed pierwszym gwizdkiem drugiej odsłony zwycięstwo było już na wyciągnięcie ręki.
W trzeciej odsłonie Asta utrzymywała dobry poziom gry. Zaowocowało to powiększeniem przewagi do 23 punktów. W ostatniej części meczu pojedynek stał się bardziej wyrównany, gdyż szkoleniowiec gospodarzy wpuścił na plac gry zawodników rezerwowych.
Wygrana cieszy, jednak bydgoszczanie nie mogą przesadzić ze świętowaniem sukcesu, gdyż w kolejnych tygodniach czekają na KPSW Astorię kluczowe w kwestii rozstawienia przed play-off mecze z: Norgipsem Piaseczno oraz SKK Siedlce. Oba spotkania koszykarze z grodu nad Brdą rozegrają na wyjeździe.
ASTORIA: Gliszczyński 23 (7 z 9), Szyttenholm 20 (1, 15 zbiórek), Szopiński 16 (2, 9 asyst), Urbaniak 15, Bierwagen 13 (6 zbiórek), Raczyński 4 (1), Kamieński 2, Czyżnielewski 1, Baliński 0, Szafranek 0.
ŻURAW: Kobus 20 (10), Bichowski 0, Zimniewicz 14, Nieleszczuk 11, Strychalski 8, Wilk 4, Podlewski 2, Mudlaf 4, Nikonowicz 2, Bogosz